Chmura okazji

czwartek, 12 września 2013

Suszone pomidory

Dość pracochłonne i energożercze (8-10h), więc jeszcze nie mam końcowego zdania czy aby takie słoiczki suszonych pomidorów z Lidla za 6,99 zł nie są bardziej opłacalne :)
Ale przynajmniej wiadomo co się je. No i do peperonaty doskonała okazja...


Składniki:
  • pomidory jajowate (np. Lima) - ilość dowolna (np. 5 kg)
  • olej (z 3 litry)
  • zioła wg uznania (np. tymianek, oregano, bazylia)
  • można dodać czosnek (2 ząbki lub dużo więcej)
  • ocet (winny) - minimum 1 łyżka na każde 5 kg świeżych pomidorów
Przygotowanie:
Blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Pomidory przekrawać wzdłuż na pół, wydrążyć łyżką gniazda nasienne [i przeznaczyć na peperonatę - obieranie pomidorów mamy tam wtedy z głowy]. Każdą połówkę lekko posolić.

Poukładać ciasno na blachach. Wstawić do piekarnika (60-70 st.C), uchylić drzwiczki i suszyć (przydatny jest termoobieg). Mocno się zmniejsza w trakcie. Wyjąć, gdy suche, z pomarszczonymi brzegami, ale jeszcze nie przesuszone na wiór.
Włożyć do miski, posypać ziołami (bazylia, tymianek, oregano). Koniecznie dodać ocet (min. 1 łyżka na 5 kg świeżych pomidorów). Wymieszać. Można dodać suszonego lub świeżego czosnku, ale niekoniecznie.
Włożyć do wysterylizowanych słoików do wysokości 3/5 (max).
Zalać gorącym olejem roślinnym (po trochu, żeby nie pękł słoik) - do pełna, bo mocno chłoną olej. Poza tym taki aromatyzowany olej to pychotka :)
Zakręcić i ustawić do góry dnem. Same się wekują. Smaczne już na drugi dzień, jak tylko olej wystygnie.

Doskonały składnik na sałatkę z suszonych pomidorów.

Źródło: internetu otchłanie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz