Mój absolutny przysmak ! Większość roku nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie papryki będą dojrzałe i w znośnej cenie. Genialny wygląd, zapach i smak. Przy okazji sprytne dopełnienie roboty przy szykowaniu suszonych pomidorów - to, co tam przeszkadza, tutaj się doskonale sprawdza.
10/10 :)
Składniki:
- 4 pomidory bez skórki (ja biorę nawet z 10)
- 4 papryki - najlepiej różne kolory (lub dużo więcej)
- 2 cebule (lub dużo więcej)
- czosnek (2 ząbki lub dużo więcej)
- sól, oliwa (ja wolę olej), bazylia świeża, ocet winny
Przygotowanie:
Ogólnie postać poszczególnych warzyw jest sprawą wtórną - kluczowe (i zaskakujące) są warstwy i NIE MIESZANIE!
Etapy:
Nastawiamy wrzątek. Pomidory nacinamy na krzyż i wkładamy po kilka do garnka lub pojedynczo do kubka - jak wygodniej - i zalewamy wrzątkiem. Po kilku minutach obieramy ze skórki, kroimy na połówki ósemek (w poprzek ósemki) lub jakkolwiek na kawałki. [Przy równoległym przygotowywaniu
suszonych pomidorów biorę po prostu to, co z nich wydrążyłam - czasami tylko przecinam jeszcze na pół]
Paprykę w sporą kostkę, cebule w półtalarki, czosnek na drobne kawałki (lub jak kto woli).
I teraz: na dno garnka wlewamy sporo oliwy / oleju (całe dno powinno być swobodnie zalane), na to
kolejne warstwy:
cebula, czosnek, papryka, pomidory.
Skropić oliwą. Przykryć, dusić ok. 20 minut na małym ogniu. Po tym czasie lekko przemieszać i mocno
posolić. Dalej dusić ok. 10 minut. Gdy papryka miękka, odkryć i odparować wg uznania (ważne, aby papryka pozostała cała). Na końcu kilka listków bazylii i octu winnego do smaku (np. 1-2 łyżki). Na chwilę pod przykryciem bez ognia, aby smaki sie połączyły.
Gotowe!
Podawać na ciepło lub zimno - z chlebem, do ryżu, ziemniaków, jako warzywo do obiadu.
Można też zaprawiać w słoiki.
Uwaga: nie zabijajcie unikalnego smaku robiąc z pepperonaty leczo (kiełbasa, inne warzywa). Po prostu zróbcie wtedy leczo :-P
Źródło: internetu otchłanie