Chmura okazji

środa, 16 grudnia 2009

Babka "M" - kultowa prostota :)

Hasło "może zróbmy BABKĘ M?" wywołuje
od razu radosne podskoki moich kuchcików
i akcję wyszukiwania fartuszków.
Podejrzewam, że prawie całe ciasto mogłyby
już teraz zrobić samodzielnie
(a przecież najstarszy kuchcik ma raptem 8 lat).

"M" jest hasłem niejawnym od nietypowego składnika :)
Bo po co się uprzedzać, zanim się nie spróbuje...

Atuty: genialnie prosta, zawsze się udaje.
Niby jak babka piaskowa - a nie sucha.


Składniki:
4 jajka
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki (zwykła i ziemniaczana, niekoniecznie pół na pół)
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
3 łyżki (lub 1/2 słoiczka) majonezu (TAK, TAK! przecież to jajka i olej)
1 olejek śmietankowy (ważne!)

Przygotowanie:
Ubić białka na pianę.
Dodać resztę (właściwie kolejność dowolna) tzn.
cukier, żółtka, mąkę, proszek do pieczenia, majonez, olejek.

Wlać do natłuszczonej (naoliwionej) i wysypanej bułką tartą blaszki.
Piec ok. 40 minut (piekarnik rozgrzany do 170C).

Po przestygnięciu można udekorować polewą (np. czekoladową).

Uwagi:
*** Blaszka:
Można użyć dowolnej nie za wielkiej (wąska daje wyższe
ciasto - ciut lepsze niż płaskie).
W okrągłej tortownicy z polewą ma "świeczkowo-tortowy" klimat
np. na przyjęcie urodzinowe ulubionego misia :)

*** Modyfikacje:
- 1/2 olejku śmietankowego i parę kropel (lub 1/2) olejku
cytrynowego albo sok z cytryny (kilka łyżek)
- 1/2 ciasta rozmieszać z 1-2 łyżkami kakao i wlać na środek
blaszki z białym ciastem. Można też wrzucić kilka pokruszonych
kawałeczków czekolady.

---
Źródło: Danusia T. - dzięki :)
(przepis i pierwsza degustacja)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz