W przeciwieństwie do przepisów z mnóstwem masła, śmietany,
cukru - gdzie od samego czytania człowiek czuje się grubszy :)))
Porcja "większa" wystarcza na nasycenie kilku żarłoków.
Szczególnie, gdy zrobimy do nich szwedzki stół smakowitych dodatków.
Porcja mniejsza:
- 1,5 szklanki mąki
- 2 jajka
- 1 szklanka mleka
- 2 łyżki masła (stopić i wystudzić)
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 2 łyżki cukru
Porcja większa:
(po prostu podwojona, ale łatwiej już mieć niż przeliczać :) )
- 3 szklanki mąki
- 4 jajka
- 2 szklanki mleka
- 4 łyżki masła (stopić i wystudzić)
- 6 łyżeczek proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 4 łyżki cukru
Przygotowanie:
Masło roztopić i ostudzić.
Białka oddzielić starannie od żółtek, ubić na sztywną pianę.
Przesiać mąkę, powoli dodać mleko,
potem żółtka, cukier, proszek do pieczenia,
sól, stopione masło.
Gdy jednolita konsystencja delikatnie wmieszać pianę z białek.
GOTOWE :)
Sposób pieczenia (dla zupełnych świeżynków):
Rozgrzaną gofrownicę cienko posmarować
olejem (najlepiej pędzelkiem)
i wlewać masę (raczej ciut za mało
niż za dużo, bo sporo rośnie)
*** Przykładowe dodatki:
- cukier puder
- bita śmietana (nawet jakąś dobra w spray'u)
- owoce - truskawki, brzoskiwnie, mandarynki (świeże, z puszki)
- dżemy, konfitury, powidła
Ale tak naprawdę czy jest ktoś, kto nie wie z czym można by jeść gofry :)))
---
Źródło: Kasia Ż. - dzięki :)
(przepis i pierwsza degustacja)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz