Chmura okazji

środa, 16 grudnia 2009

DROŻDŻÓWKA gogolińska "bez mieszania"

Zadziwiające ciasto, przy którym
NIE WOLNO się napracować :)
Natomiast potrzebne jest ok. 4-5 godzin
lenistwa
pomiędzy rozpoczęciem a degustacją.


Składniki i przygotowanie.
Uwaga: KOLEJNOŚĆ ISTOTNA!

Przygotować dość dużą miskę.

Wbic do niej 5 jajek (luzacko, tak jak wpadną, w ogóle bez jakiegoś mieszania)
Na jajka równą warstwą pokruszyć 1 paczkę drożdży (świeże, w takiej dość dużej żółtej paczce).

Na to kolejnymi warstwami równomiernie wlać/wrzucić:
1 szklankę cukru pudru
1 szklankę oleju
1 szklankę mleka (może być zimne z lodówki)
5 szklanek mąki

Przykryć miskę na 3 godziny (!)
i niech sobie wyrasta gdzieś w ciepłym kąciku.

[Pod koniec tego czasu warto przygotować kruszonkę
oraz obrać i pokroić owoce.]

Po 3h wymieszać (wyrobić łyżką).

Przełożyć do sporej blaszki wysmarowanej tłuszczem,
na to owoce i kruszonka.

Wstawić do ciepłego piekarnika (ok. 180-200 C)
na ok. 30-40 minut (zależy od grubości).

Uwagi:
*** Owoce:
na razie testowałam brzoskwinie, jabłka, śliwki, gruszki,
ale pewnie też każde inne będą pyszne.
Hmm.. ciekawe jak cytrusy :)?

*** Grubość ciasta:
Na dużej blasze wyrasta na ponad 5-6 cm, więc warto do niej
dać sporo owoców (najlepiej pionowo wciskając ich cząstki,
żeby warstwa owoców była potem odczuwalna w tej grubości).
Można też spokojnie można zrobić takie dwie duże blachy...

*** Kruszonka:
Wg podanego przepisu (z całej kostki masła)
kruszonki wystarczyłoby pewnie spokojnie na 2-3 duże
blachy ciasta.
Kiedy robię tylko jedną blachę (czyli taką grubaśną drożdżówę),
wtedy wystarczy więc zrobić kruszonkę z połowy składników.

---
Źródło: ciocia Małgosia (od swoich znajomych) - dzięki :)
(przepis i pierwsza degustacja)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz